Nie wiem po co ktoś kręci takie filmy jak Greenland. Drastycznie naiwny, pełen nieścisłości film katastroficzny w klimatach urągających SF. Prędzej to jakieś young-adult fantasy by pasowało bo to wtedy jest baja. A na koniec zakończenie Greenland psuje [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] szczęśliwe zakończenie. Gdyby tak już po [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] przewijających się wspomnieniach, jak to przed śmiercią – faktycznie wszyscy zginęli – to jeszcze jakoś ratowałoby ten spektakl absurdów. Ale nie, i żyli szczęśliwie ever after.
Greenland to gniot niesamowity. Odradzam.
Moja ocena: 2/10.
Podniosłem o jeden punkt, bo była fajna scena [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] [SPOILER] spadających kamierdołków, zapalających i niszczących wszystko (pomijając autko naszych bohatierów).
Film pseudo katastroficzny, pseudo dramat, pseudo SF…
…niestety na 2023 rok planowany jest Greenland: Migation…
…OMFG…
