Harlan Coben od lat uznawany jest za mistrza thrillerów i powyższy tytuł również prezentuje ten gatunek. Motywem przewodnim powieści „W domu” jest porwanie dwójki dzieci. Akcja toczy się dokładnie 10 lat po tym dramatycznym zdarzeniu.
Pojawia się nowy trop i rusza machina…
Nie zdradzając zbyt wiele można dodać, że akcja toczy się wartko, język obfituje w błyskotliwe dialogi a postacie są zarysowane bardzo realistycznie.
Nie jest więc trudno obdarzyć sympatią dwóch głównych bohaterów, prowadzących prywatne śledztwo w wyżej wspomnianej sprawie – nie są pozbawieni wad, dzięki czemu są po prostu ludzcy.
Obok wątku przewodniego pojawiają się tematy złamanej kariery sportowej czy przemocy w rodzinie, które ubogacają fabułę oraz pozwalają stworzyć odpowiednie tło dla rozgrywających się wydarzeń.
Rozwiązanie zagadki jest zaskakujące i, choć z pewnych powodów trudno mi było w nie uwierzyć, nie sposób zarzucić autorowi niespójność czy braku logiki.


